niedziela, 15 listopada 2015

United Kingdom

Witam wszystkich w dzisiejszym poście,

Może niektórzy wiedzą jeśli obserwują mnie na instagramie, że we wrześniu byłam na wycieczce w Anglii. Wycieczka organizowana była przez szkołę, z czego bardzo się cieszę bo myślę, że gdybym pojechała pierwszy raz do Londynu sama nie odnalazłabym się- jest to za duże miasto z za dużą ilością miejsc do odwiedzenia. W dzisiejszym poście powiem Wam co powinno się zwiedzić będąc w Anglii, co warto kupić, na co trzeba zwracać uwagę! Zainteresowanych zapraszam do czytania.

Godne odwiedzenia miejsca

Rzeka Tamiza (odwiedzenie wszystkich mostów, rejs statkiem)






London Eye- piękne widoki i super spędzone pół godziny




Buckingham Palace- najlepiej trafić na zmianę warty i na pobyt królowej w pałacu (jeśli jest ona w nim wisi flaga królewska)



Natural History Museum- na pewno wszystkim kojarzy się to muzeum z filmem "Noc w Muzeum". Będąc tam trzeba przeznaczyć dużo czasu na chodzenie, ponieważ jest dużo do zobaczenia!







Piccadilly Circus- słynna ściana z reklamami najbogatszych firm w Londynie


Borough market- targ gdzie jest jedzenie, przekąski z całego świata w niskiej cenie


Królewskie obserwatorium astronomiczne w Greenwich



The Shard- najwyższy budynek w Londynie


Big Ben


National Portrait Gallery






Pałac Westminsterski


Metrem w Londynie trzeba się przejechać! Pociąg co 2minuty, dużo ludzi, o wiele więcej tras niż w Warszawie haha




Oxford Street- odwiedzenie najlepszego sklepu, czyli Primarka w którym jak widzicie na zdjęciach poniżej- kupiłam bardzo dużo


St James's Park- dobre miejsce na odpoczynek czy zjedzenie lunchu


M&M's world- pachniało tam tak pięknie czekoladą, że gdy chodziłam po wszystkich piętrach cała pachniałam jak czekolada haha





China Town


Miasto Brighton- Seven Sisters Cliffs& Royal Pavilion = polecam pójście na spacer po klifach





Co kupić będąc w Anglii?
Będąc w Primarku napewno warto kupić sporo ciuchów takich jak onsie, kurtki czy szale. Mają tam pełno fajnej bielizny (sama się w nią zaopatrzyłam), casów na IPhone a nawet kubków. Warto zajść do PoundLand i kupić słodycze czy herbaty, bo jak nazwa sklepu mówi- jest tam wszystko za funta! Jeśli chcecie zabrać z sobą więcej funtów warto kupić kosmetyki takie jak szampony czy żele pod prysznic. Ja mając jedynie 90£ kupiłam dużo prezentów dla rodziny, ubrania, słodycze, herbaty oraz nie raz odwiedziłam Starbucks!

Na co uważać?
Na pewno na kieszonkowców bo grasuje ich od groma w metrach. Jeśli coś zgubicie pamiętajcie, że ciężko będzie to odzyskać. Ja miałam z sobą lustrzankę, telefon, pieniądze- na szczęście nic mi się zginęło ponieważ zwracałam na to wielką uwagę. A tak poza tym to żadne niebezpieczeństwa nie czają na turystów w Londynie.

Mam plan, żeby na moją 18-nastke pojechać do Londynu na 3dni. Zakochałam się w Anglii od czasu kiedy wyjechaliśmy z Eurotunnelu. Fajnie jest chodzić po mieście gdzie wszyscy mówią po innym języku- przy okazji jest to dobra lekcja angielskiego! Szkoła nas tyle nie nauczy co wyjazdy.
Jeśli chciałabyście film z Londynu dajcie znać w komentarzach. Powstał jeden, ale był on dla szkoły i jest długi więc mogłabym stworzyć krótszą wersję.

Przesyłam Wam masę buziaczków i przytulasów,
Karo xx

sobota, 14 listopada 2015

nowe zdobycze kosmetyczne

Witam wszystkich w dzisiejszym poście i życzę miłego czytania,

Na pewno wszystkim wiadomo, że przez ostatnie trzy tygodnie były przeróżne promocje na kolorówkę w Rossmannie. Mało w tym roku z niej skorzystałam, ale postanowiłam pokazać Wam moje zdobycze. Już od długiego czasu mój makijaż składa się z dosyć prostych kroków, a więc nie potrzebuje wyszukanych kosmetyków. Kupiłam to co najbardziej było mi potrzebne. 

Pierwszą rzeczą jaką Wam przedstawię jest rzecz z Astor "Perfect Stay Concealer 24h +perfect skin primer, nr. 002 SAND". Jego pierwsza cena wynosiła około 31zł, po promocji wynosi ona niecałe 16zł. Stwierdziłam, że lepiej kupić produkt który będzie sprawdzał się w 100% i dlatego ten kosmetyk znalazł się w moim koszyku. 


Druga rzecz jaka znalazła się w moich dłoniach to maskara z Eveline, której celem jest wydłużenie i podkręcenie rzęs 10 razy bardziej. Ten produkt miałam już w wakacje, sprawdzał mi się a że ja już na naprawdę wielu tuszach się zawiodłam to postanowiłam kupić ten który sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Pierwsza cena wynosiła 12zł, po promocji zmieniła się ona na 6zł czyli naprawdę zachęcająca cena.


 Trzecią rzeczą jaką zakupiłam jest puder półtransparentny, matujący z Wibo. Zastanawiałam jaki puder kupić, ponieważ chciałam zmienić mój dotychczasowy Stay Matte. Początkowa cena wynosiła 10zł, po promocji- 5zł, czyli mam nadzieję, że dobry produkt w niskiej cenie!


No i czwartą, ostatnią rzeczą jaką zakupiłam jest Babylips Dr. Rescue "Pink me up". Używałam już ten pomadki i mogę powiedzieć tyle: nie zostawia brzydkiego, sztucznego śladu na ustach a wręcz przeciwnie zostawia bardzo ładny, różowy kolor i wyczuwalny piękny, miętowy zapach! Cena początkowa wynosiła 10zł, po promocji 5zł!



To wszystkie rzeczy jakie udało mi się wyłapać na promocji w Rossmannie. Jestem zadowolona, ponieważ jak pisałam wyżej zakupiłam tylko to co potrzebowałam i nie wydałam niepotrzebnie pieniędzy na zbędne kosmetyki. Jeśli chcecie abym przedstawiła Wam mój codzienny makijaż dajcie znać w komentarzach. 

Buziaczki, trzymajcie się i do następnego posta!

Ps. Poniżej możecie napisać co Wy wyłapałyście na tych cudownych promocjach Rossmannowskich!

poniedziałek, 19 października 2015

powrót?

Witam po długim czasie, 

ostatnio dużo myślałam nad blogiem i youtubem. Stwierdziłam, że tęsknie za tym czasem jak te dwie strony były dla mnie większością spędzonego czasu. Wiem, że brzmi to banalnie i łatwo, ale jeśli będziecie chcieli to jestem w stanie wrócić na bloga. Ostatnio z filmami spełniam się bardzo dobrze. Stworzyłam film z mojej wycieczki do Londynu- jestem z niego bardzo zadowolona i natchniona do działań, dlatego zaczęłam szukać różnorodnych konkursów filmowych i będę chciała tworzyć nowe klipy, wysyłać je i cieszyć się pracami. Może zajmę jakieś miejsce i świat się o mnie dowie? Kto wie. Nagrywanie i obrabianie to tak naprawdę moja pasja, a narodziła się ona po nagrywaniu dla was na youtubie! Aż dziwnie w to uwierzyć, ale tak właśnie było. 
Ostatnio też dużo myślałam nad studiami i będę składać na szkołę filmową w Łodzi więc konkursy będą tylko dobrze wyglądać w moich papierach na uczelnie. Stwierdzam, że na youtubie dobrze wyszłam, bo tylko dzięki nim odkryłam swoje prawdziwe hobby.



Czekam na odpowiedź od was na temat bloga,
Karo xx